Nasze tytuły: Eurologistics | Truck&Business Polska | Logistyka Produkcji | log24.pl

Kiedy będzie taniej?

(2008-04-23)

Kierowcy z Pomorza chcą, by autostrada A1 na czas remontu krajowej "jedynki" była bezpłatna lub przejazd nią kosztował co najwyżej 2-3 złote (obecnie 6,70 zł). Tak mówili ci, których spotkaliśmy wczoraj na A1 – pisze dzisiejszy "Dziennik Bałtycki".
Tymczasem już w czwartek na trasę wyruszą ankieterzy, którzy mają zapytać kierowców, ile chcieliby płacić za jazdę A1. Takie badania to skutek ubiegłotygodniowego spotkania Jana Kozłowskiego, marszałka Pomorza, z Cezarym Grabarczykiem, ministrem infrastruktury - podaje portal spedycje.pl

Ankieterzy sopockiej firmy PBD DGA pojawią się na A1 i remontowanej "jedynce" nie tylko w czwartek, ale i w sobotę. Przy pomocy policji ankieterzy poproszą o opinię 2-2,5 tys. kierowców. Ci mogą jasno powiedzieć, ile chcą płacić za jazdę autostradą, bo na razie wszyscy są zgodni - jest ona za droga. Ankieta ma ułatwić ministrowi infrastruktury podjęcie decyzji o obniżeniu stawek na autostradowych bramkach. Czy tak się stanie? To pytanie nurtuje tysiące zmotoryzowanych Pomorzan.
Ale reporterzy „Dziennika Bałtyckiego” już wczoraj zrobili szybką ankietę wśród kierowców. Wnioski są jednoznaczne - wszyscy pytani uważają, że 6,70 zł za przejazd w jedną stronę to zdecydowanie za dużo.
- Nie powinno być więcej niż dwa złote! - stwierdza Alojzy Świderek z Tczewa. - Obecne stawki są zbyt wygórowane. Inni kierowcy dodawali, że ostatecznie przejazd może kosztować 3 zł, ale ani grosza więcej! W takim tonie wypowiadała się m.in. Marzena Szczyra z Rybnika, która podróżuje po Pomorzu i dziwią ją ceny na A1.
- Rozumiem, że nie jest możliwe, żeby autostrada była bezpłatna, ale nie można narażać kierowców na tak wysokie koszta jak teraz. I to w dodatku nie z ich winy - dodaje Henryk Podowski z Tczewa. - Proszę zobaczyć, co się stało w lutym na A1 po wprowadzeniu opłat. Ludzie przestali tamtędy jeździć. A przecież gdyby obniżono cenę przejazdu, zwiększyłby się ruch na autostradzie, a tym samym wzrosłyby wpływy do budżetu państwa. Chyba że ta autostrada ma być dla bogaczy. W takim jednak razie niech sobie wynajmą samoloty!
Kierowcy się denerwują, a rząd się nie spieszy z obniżką opłat na A1. (...)
Wolne i niezdecydowane działania ministra Grabarczyka dotyczące stawek na A1 komentują jednak wzburzeni pomorscy kierowcy i minister nie może liczyć na ich sympatię. Władze obiecywały bowiem, że na czas remontu "jedynki" autostrada będzie jej objazdem. Nikt jednak się nie spodziewał, że ten "objazd" kosztować będzie cały czas 6,70 zł. Skutek - kierowcy tkwią w korkach na "jedynce", a A1 jest pusta. Niestety, dla kierowców dobrych wiadomości nadal nie ma. Nie ma się co spodziewać niższych stawek na autostradzie od długiego majowego weekendu. Nadzieję, że kierowcy będą mniej płacić jadąc na majówkę, miał pomorski marszałek Jan Kozłowski. W ubiegłym tygodniu na spotkaniu z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem to właśnie marszałek ustalił, że kierowcy sami odpowiedzą, ile są skłonni płacić za przejazd 25-kilometrowym odcinkiem drogi. Tyle tylko że ankietę trzeba najpierw przeprowadzić, a potem jeszcze opracować i zanalizować jej wyniki. To wymaga czasu.
- Wstępne wyniki ankiety mogą trafić do marszałka 30 kwietnia - powiedział nam Tomasz Dziedzic, kierownik projektów w PBS DGA sp. z o.o.
Następnie trafią do ministra Grabarczyka. Ile u niego poleżą? Co wyczyta minister? Tego na razie nie wie nikt. Bądź co bądź wyniki sondażu nie będą decydujące, ale - jak zapewniają urzędnicy resortu infrastruktury - mają zostać wzięte pod uwagę przy ustalaniu niższej ceny za przejazd A1. Na pewno zaś nie ma szans, aby minister infrastruktury porozumiał się z ministrem finansów i zdecydował o obniżeniu stawek na autostradzie w jeden dzień.
źródło: spedycje.pl, Dziennik Bałtycki

Kalendarium imprez

Partnerzy

Partnerzy merytoryczni

Partnerzy medialni