Optima - kwiat Lotosu
(2011-06-01)
Grupa Lotos zdecydowała się wprowadzić na rynek projekt dotyczący budowy sieci tanich stacji paliw o nazwie Lotos Optima.
Zdaniem przedstawicieli Lotosu tzw. sektor tanich stacji, obok sektora Premium, będzie w najbliższym czasie kluczowy dla firm paliwowych. Co więcej, jest on w tej chwili prawdopodobnie jedynym, który ma jeszcze szanse na bardziej dynamiczny rozwój. Optima będzie stanowić ok. 30% wszystkich stacji Lotosu i ma spróbować podjąć rywalizację z Bliską (Orlen), 123 (Statoil) i Lukoilem.
Na szczęście na Optimie będą obowiązywać karty flotowe Lotos Biznes. Jak będą wyglądać nowe stacje? Z jednej strony mają się wyróżniać, ale z drugiej ciągle działać pod starą marką - Lotos. Jest to strategia przeciwna do tej obranej chociażby przez Orlen, którego sieć tanich stacji Bliska nijak nie nawiązuje do czerwonego orła. - Po pierwsze starano się nie wytworzyć sytuacji, w której zaistniałaby potrzeba wypromowania całkowicie nowego brandu. Poza tym chodziło o przekazanie kierowcom klarownej informacji: tutaj paliwo jest takiej samej jakości, jak na starych stacjach Lotosu - usłyszeliśmy od przedstawicieli Lotosu.
Ta sama jakość za mniejsze pieniądze - możliwe? Tak, dzięki kilku prostym posunięciom. Na Optimie nie będzie na przykład obowiązywał program lojalnościowy Navigator. Ograniczona też zostania liczba oferowanych produktów. - Nie będziemy oferować paliw typu Dynamic - objaśnia Maciej Szozda. - Rezygnujemy z myjni, nie na każdym obiekcie musi być toaleta. Również jeżeli chodzi o ofertę usług, ograniczymy ją do kącika kawowego oraz do oferty hot-dog - dodaje wiceprezes Lotosu.
- Dzięki temu koszty wybudowania stacji nie wyniesie 4 mln zł, tylko nieco ponad milion. Oszczędności, jakie uzyskamy na kosztach operacyjnych, oddamy klientowi w postaci niższej ceny - obiecuje Maciej Szozda. Niższej, dodajmy gwoli porządku, o kilka groszy.




























