Nasze tytuły: Eurologistics | Truck&Business Polska | Logistyka Produkcji | log24.pl

Wizerunek prezesa

Porsche Panamera Diesel (2011-12-20)

Porsche na pozór kojarzy się z superszybkimi sportowymi samochodami, które najlepiej można sprawdzić na niemieckich autostradach i wyścigowych torach. Jednak model Panamera nieco przeczy tej tezie. Jako jedna z trzech redakcji w Polsce mieliśmy okazję testować samochód z silnikiem Diesla.

Legenda rodem ze Stuttgartu powoli odchodzi od stereotypu typowej marki sportowej. Przykładem jest SUV o nazwie Cayenne, który zdobył bardzo wielu zwolenników. Swego rodzaju połączenie szybkiej i efektownej jazdy z potrzebami pojazdu dla bardziej „masowego” klienta stanowi Panamera. Oczywiście mamy tutaj na myśli nabywcę z odpowiednio bogatym portfelem. Otrzymuje on pojazd mogący stać się dla niego piękną wizytówką.

Prezes za kierownicą

Jako jeden z trzech ludzi w Polsce miałem okazję odbyć w Stuttgarcie jazdy testowe Panamerą z silnikiem Diesla V6 - o pojemności 3.0 litra i mocy 250 KM. Samochód od 0 do 100 km/h ze startu zatrzymanego rozpędza się w 6,8 sekundy, maksymalna prędkość wynosi 242 km/h.
Pierwsze co rzuca się w oczy patrząc pod kątem klienta firmowego to dwie pary drzwi. Auto zachowało drapieżną sylwetkę, ale już na samym początek widać, że to coś więcej niż sportowe cacko. Zewnętrzny design pojazdu robi wielkie wrażenie, nawet na Niemcach, którzy teoretycznie bardziej są przyzwyczajeni do widoku na ulicach Porsche niż Polacy.
W środku mamy sporo miejsca, także na dwóch tylnych fotelach, więc prezes wybierający podróż jako pasażer... Ale chwileczkę, kto chciałby jeździć Porsche nie obejmując władania kierownicą w swoje ręce?! Przecież to nie Lexus, czy Mercedes... Warto zwrócić uwagę na porównywalnie duży bagażnik, mający pojemność 445 litrów (wg VDA), a gdy podróżujemy we dwójkę i złożymy tylne siedzenia to nawet 1263 litry. Dla porównania kompakty, którymi jeżdżą głównie handlowcy: Toyota Corolla w wersji sedan - 450 litrów, Focus w wersji kombi 475-490 litrów.

Niskie spalanie (!)

Mógłbym wiele napisać o opcjach w środku samochodu, ale niestety brakuje na to miejsca. Wspomnę tylko o tym, że możemy zmieniać biegi za pośrednictwem dużych przycisków na kierownicy, umieszczonych w miejscu łopatek. Łatwość operowania – znakomita. Poza tym tempomat, klimatyzacja, start&stop (!), itp. I ta niesamowita tapicerka, wykończona niemal z perfekcyjną dokładnością, chociaż jak widzieliśmy na własne oczy w fabryce, duży udział w tym mają ludzkie ręce i najzwyklejsze maszyny do szycia. Jedyne co szpeci to tandetnie wysuwane uchwyty do kubków.
Teoretycznie kupując taki samochód jak Porsche nie powinniśmy patrzeć na zużycie paliwa. Biorąc jednak pod uwagę ceny na stacjach, nie mogłem się powstrzymać od testu.  Dane fabryczne wskazują, że w mieście pobór oleju napędowego powinien wynieść 8,1 l/100 km, a poza miastem 6,5 l/100 km. Ja pokonałem pojazdem dystans pomiarowy „mieszany” długości 66 kilometrów. Wynik: 9,4 l/100 km - co najmniej dobry. Poza tym bak wynosi aż 80 litrów, więc zbyt częste wizyty na stacjach nam nie grożą.

Ach to zawieszenie

Nie trzeba być prorokiem, by przewidzieć, że wrażenia z jazdy Porsche Panamerą są bezcenne. Mimo wszystko jestem jednak szczerze zaskoczony zawieszeniem. Pomimo ustawienia trybu sportowego i obniżenia auta nie odczuwałem twardości – elastyczność mnie totalnie zachwyciła. Dodajmy do tego specyficzny dźwięk silnika, komfort i samo wrażenie oraz wizerunek: jadę Porsche...
Za jakość trzeba odpowiednio zapłacić. Oficjalna cena Porsche Panamery Diesel w Polsce wynosi 98 031 euro. Najtańsza wersja benzynowa kosztuje o około 14 000 euro mniej, ale już Panamera Turbo S - ponad 200 000 euro.

Fot. Tomasz Czarnecki

Kalendarium imprez

Partnerzy

Partnerzy merytoryczni

Partnerzy medialni